banner SWW

KW banner 

  • Kategoria: Przewodnik Taternicki

Batyżowiecki: Przedpelska-Czachor

Droga Przedpelska-Czachor (V+) na zachodnio-południowej ścianie Batyżowieckiego szczytu to ciekawa propozycja dla osób, które mają w Tatrach spore doświadczenie i nie boją się delikatnego tatrzańskiego wyślizgu ;)  

Wycena: V+

Długość: 150 m

Czas przejścia: 5h

Lokalizacja: Batyżowiecki Szczyt

Uroda: 3/5

Wystawa: południowo-zachodnia

Charakter: rysy, zacięcie, trawers

Okres do wspinania: lato/ jesień

Pierwsze przejście:1979 H.Przedpelska, M.Czachor

Pierwsze przejście zimowe:

Niezbędny sprzęt: zestaw standardowy + mikrofriendy

Podejście pod ścianę. Ok. 3h

Żółtym szlakiem z Wyżnich Hagów udajemy się pod Batyżowiecki Staw. Stąd ścieżką w stronę Kościółka i dalej pod Batyżowiecki Szczyt.

Przebieg drogi

I wyciąg
Wspinanie rozpoczynamy od prostego czwórkowego wyciągu z białych płyt. Po okołu 30 metrach dochodzimy do trawiastej półki. Kierujemy się na jej prawą stronę. Poniżej zdjęcia startu i pierwszego wyciągu. Aby uniknąć przesztywnienia liny można podzielić go na dwa mniejsze wyciągi.   

Przedpelska1Pierwszy wyciąg

Przedpelska2Orientacyjny przebieg I i II wyciągu

II wyciąg
Wymaga od nas nieco więcej finezji i zaangażowania niż pierwszy. Trudności również oscylują w granicach szeroko pojętej IV :) Dominującymi formacjami są ryski, na starcie spotkamy również krótkie, małe zaciątko. Stąd prosto do góry. Stanowisko zakładamy na wygodnej trawiastej półce. Asekuracja jest bardzo dobra.

Przedpelska3Końcówka drugiego wyciągu

III wyciąg
Kierujemy się prostym, III terenem w stronę płytowego zacięcia. Stanowisko możemy założyć bezpośrednio pod startem w kluczowy wyciąg lub korzystamy z taśmy z drogi Kordysa (ok. 5 metrów przed wspomnianym zacięciem).

IV wyciąg
Kluczowy wyciąg rozpoczynamy od pionowego zacięcio-kominka (IV+). Następnie kierujemy się prawą stroną do góry do pionowego zacięcia. W samym zacięciu bardzo dobra asekuracja i tutaj należy założyć parę przelotów, ponieważ wyżej będzie ich mniej lub będą wątpliwej jakości ;) Po około 15m w zacięciu spotkamy stary hak. 90 stopni na lewo od niego kolejny hak będzie wskazówką, żeby strawersować po słabych stopniach i chwytach w stronę filara (V+). Tam już nieco prościej. Na wielkim bloku skalnym proponuję założyć dużą taśmę. Kierujemy się w stronę półeczki, na której znajduje się sporo luźnych dużych kamieni (uwaga, żeby nie zrzucić!). Stąd do góry łatwiejszym terenem. Zakładamy stanowisko na dobrze urzeźbionych płytach z lewej strony zacięcia, przy dość wygodnej półce trawiastej.

Całe zacięcie oferuje dość trudne i wymagające asekuracyjnie wspinanie. Mamy do czynienia z ciągiem trudności (ok. 30m). Niestety jest bardzo mało stopni, chwyty też średniej lub/i miernej jakości. W kluczowych miejscach skała niestety śliska.

Przedpelska4Widok na kluczowy wyciąg. Wspina wspaniały krakowski wspinacz- Michał Semow ;)

 

Przedpelska5
Widok na zacięcie z góry. Na zdjęciu kolejny wspaniały wspinacz krakowski- Michał Majczak

V wyciąg
Komino-zacięciem do góry, by pod wielkim głazem zacząć prosty trawers w prawo (ok. 7m). Prostym terenem zbliżamy się do filarka. Proponuję obniżyć się z 1-1,5 m do dobrych stopni i chwytów. Dalej do góry, aż do przewinięcia na trawiastą półkę. Po ok. 5-6m stanowisko z czarnej taśmy. Można również założyć go nieco wcześniej, by uniknąć przesztywnienia liny i krzyków do partnera ;)

Przedpelska6
Trawers i ostatni w tym opowiadaniu wspaniały wspinacz krakowski- Artur Maślanka :)

VI wyciąg
Prosty II-III teren jak puszcza do góry do grani do stanowiska zjazdowego z Drogi Kutty.

Zejście
Zjazdy wzdłóż Drogi Kutty.
Topo znajdziecie na tatry.nfo.sk Link tutaj

contentmap_plugin

Komentarze   

0 #10 Marek Czachor 2017-09-09 11:27
Tzn. trawers nie "na krawędź", tylko na tyle w lewo, żeby puściło zacięciem dalej do góry, już łatwiej.
Cytować
0 #9 Marek Czachor 2017-09-09 08:54
Droga biegła ściśle zacięciem, z użyciem obu ścianek, a nie po płycie z lewej. Zacięciem w górę tak wysoko, jak się da (chyba pod coś w rodzaju przewieszki) i potem trawers w lewo na krawędź. Jest ciekawostką, że przeszliśmy całość nie wbijając ani jednego haka. Kto wie, czy nie jest to pierwsza nowa droga w Tatrach zrobiona w stylu "clean climbing", jak to wtedy nazywali Amerykanie. Dodam, że styl OS, bez żadnego wcześniejszego rekonesansu, oglądania z sąsiednich dróg, patentowania...
Cytować
+1 #8 Paweł Pieńkowski 2017-07-11 18:40
Moim zdaniem schemat z Taternika najlepiej oddaje przebieg drogi - zaznaczona linia “wiedzie w litej skale, wśród wspaniałych płyt” w prosty i logiczny sposób.

Co do wyceny, to chciałbym podać swoje odczucia, ale w połowie kluczowego zacięcia, sugerując się słowackim topo, uciekłem z niego na płytę (jej lewy skraj). Także wspomnianego pierwszego haka nie widziałem, a do drugiego dotarłem z jego lewej strony. Czyli nie przeszedłem zacięcia w całości. :( Ale jak na moje oko, to jest na pewno więcej niż V+... może VI, może VI+.

Podsumowując, powielanie słowackiego schematu i wyceny V+ jest conajmniej niewskazane. ;)

P.S. Wspinaczka ta była ciężka, jednak daję 4/5 w kwestii urody drogi, bo mi się bardzo podobało - tyle, że odczucie to może być zawyżone poprzez urodziwość partnerki. :D
Cytować
0 #7 Paweł Pieńkowski 2017-07-11 18:36
Myślę, że autorzy artykułu powinni odnieść się do komentarza autora drogi, szczególnie w kwestii wyceny.

Byłem na rzeczonej drodze w niedziele. Artykułu wtedy jeszcze nie znałem. Kierowałem się wyłącznie słowackim foto-topo i schematem - oba są dość mylące w kwestii przebiegu. Spójrzmy:
http://www.tatry.nfo.sk/stity//0037//00370807.gif
http://www.tatry.nfo.sk/f.php?f=stity//0037//003708.jpg
https://drive.google.com/file/d/0BxJIH-bPcJwFZGRjMnBpNW1fX3M/view
Sugerują, że na kluczowym wyciągu należy opuścić zacięcie i poruszać się płytą z jego lewej strony. Są tam dwie rysy i delikatna rzeźba, jednak wcale nie wyglądają na łatwiejsze albo logiczniejsze niż zacięcie.
Podobnie przy wyciągu drugim (?) schemat i zdjęcie sugerują, aby podróżować w górę gładką płytą, mając blok z lewej, a przyjemną i asekurowalną rysę z prawej. A znowu artykuł sugeruje daleki zygzak w prawo, co nie jest konieczne...
Cytować
0 #6 Marek Czachor 2016-11-05 11:45
Oryginalny opis, moim zdaniem lepiej oddający przebieg drogi, jest tu
http://pza.org.pl/download/taternik/316368.pdf
Na str. 45 tego pdf jest relacja Krystyny Sałygi o wypadkach z lata '79, wprowadzająca trochę w kontekst tego naszego przejścia. Nazwa drogi nawiązuje do książki K. Vonneguta, "Śniadanie mistrzów, czyli żegnaj czarny poniedziałku". Czarny poniedziałek był 23 lipca 1979...
Cytować
0 #5 Marek Czachor 2016-11-05 09:38
Wątek mnie wciągnął, jak widać, bo Wasze przejście to pierwsze znane mi powtórzenie drogi, a zawsze byłem ciekaw uwag, zwłaszcza na temat trudności zacięcia. W niektórych przewodnikach słowackich oceniane jest ono na VI. W monografii J. Mączki, Góry nr 4 (95), str. 35, wspomniana jest droga Lapunik-Ciernik z 1982, która w zacięciu pokrywa się ze "Śniadaniem mistrzów", wycena VI, bez podania czasu. Przy okazji, zauważyłem, że w oryginalnym opisie w Taterniku 1/80 jest błędna data przejścia, powtórzona przez Mączkę. Rzeczywista data to 16.08.1979, a nie 16.05.1979. Jeśli chodzi o wycenę V+, wtedy skala była ograniczona z góry przez VI+, więc V+ to było subiektywne "czujne, ale bez niepewnych ruchów". Tamtego lata na V+ oceniłem Sprężynę na Mnichu (dziś VII-) i Wielki Komin na Małym Młynarzu (VI+, Cywiński), oczywiście klasycznie. Jeśli chodzi o stromiznę zacięcia, to filar ograniczający zacięcie od lewej ma nachylenie ok. 80 stopni, co widać na zdjęciach pokazujących ścianę z profilu.
Cytować
0 #4 Marek Czachor 2016-11-01 15:04
Jeszce dwie uwagi dla porządku. Hania Przedpełska (a nie Przedpelska), a droga miała nazwę "Śniadanie mistrzów". "Taternik" wtedy jeszcze nie akceptował umieszczania nazw dróg przy opisach.
Cytować
0 #3 Marek Czachor 2016-10-24 23:12
Droga biegła wprost w górę pod kluczowe zacięcie od podstawy ściany (w linii spadku). Nie było takich zygzaków na płytach poniżej zacięcia (ale trudności i tak IV). Zawsze miałem wątpliwości co do wyceny zacięcia, bo odbierałem je tak samo jak płytę nad okapikiem na Sprężynie na Mnichu (VII-).
Cytować
0 #2 David 2016-07-30 21:55
Cytuję Mateo:
Na jednym zdjeciu cos sie zdjecie obróciło bo wyglada jakby to zaciecie bylo pionowe i przewieszone. Duzo korzystniej wyglada w oryginalnym ulozeniu:)


Według mnie ujęcie jest w sam raz, tak się powinno robić zdjęcia.
Cytować
0 #1 Mateo 2016-07-28 11:05
Na jednym zdjeciu cos sie zdjecie obróciło bo wyglada jakby to zaciecie bylo pionowe i przewieszone. Duzo korzystniej wyglada w oryginalnym ulozeniu:)
Cytować