Wywiad z Gałeckim
Nowo powstała „redakcja” KW Kraków serdecznie zaprasza wszystkich klubowiczów i sympatyków do licznego gromadzenia się w siedzibie Klubu w ramach przygotowywanych cyklicznych spotkań i slajdowisk. W celu przybliżenia osoby naszego przyszłego prelegenta, postaramy się o zamieszczanie przed danym wydarzeniem „mini wywiadów” na tematy około wspinaczkowe .
Na początek chciałbym przedstawić krótką rozmowę z Jakubem Gałką, którą przeprowadziłem tym razem wyjątkowo tuż przed jego pokazem slajdów z Boliwii w lokalu Klubu dnia 17 listopada 2009 roku. Chciałbym również uprzedzić, iż był to mój pierwszy w życiu przeprowadzony „wywiad” i byłem chyba bardziej stremowany, niż mój rozmówca .
Zapraszam do rozmowy.
Kuba Wrona
WYWIAD:
Jakub Gałka (ur.1979 r.) Na co dzień jest adiunktem w Katedrze Elektroniki na Wydziale EAIiE AGH. Jego pasją są podróże i wspinaczka, którą uprawia od 13 lat.
K.W. Jak trafiłeś lub co Cię skłoniło do zajęcia się tak ciężką sztuką, jaką jest wspinanie?
Jakub Gałka: Zaczęło się od licealnych wycieczek w Tatry, następnie kurs skałkowy oraz wspólne wspinaczki z kolegami w Reni Sporcie. Później nastąpiła długa przerwa i kolejny krok, jakim był kurs taternicki, co zaowocowało już regularnymi wyjazdami wspinaczkowymi w Tatry.
K.W. Jaki rodzaj wspinania preferujesz? Czy jest to wspinanie skałkowe, górskie, a może zupełnie coś innego?
J.G. Skałkowe wspinanie traktuję bardziej jako trening, ewentualnie jako możliwość realizowania siebie, gdy mam mało czasu. Jednak najbardziej lubię wspinanie w górach na drogach wielowyciągowych, również góry wysokie zlodowacone, gdzie istnieje możliwość podejścia sobie na dziabkach. Niekoniecznie, żeby było trudno, ale za to ciekawie.
K.W. Czy poza wspinaniem masz jakieś inne zainteresowania? Z tego co się orientuję interesujesz się, czy też zajmujesz muzyką?
J.G. Lubię grać na skrzypcach, różną muzykę od folku przez klasyczną, barokową itp. Interesuje mnie również fotografia podróżnicza, co, mam nadzieję, będzie można zobaczyć dzisiaj. (Ci, którzy nie byli, niech żałują, naprawdę było warto! – przyp. red.).
K.W. Pytanie z innej beczki. Jaką kuchnie preferujesz i czy sam jesteś w stanie coś ugotować, a może potrzebujesz w tym celu pomocy osób trzecich?
J.G. Od czasu do czasu gotuję, ale rzadko. Natomiast bardzo lubię kuchnię azjatycką dobrze przyprawioną.
K.W. Zbliżamy się do końca, więc ostatnie krótkie pytanie. Jakie plany na przyszłość?
J.G. Zobaczymy, co życie pokaże. Są plany zorganizowania wyjazdu klubowego w góry wysokie. Jeśli to nie wypali, myślałem o Kirgistanie, albo Ameryka Południowa cały czas jest takim rejonem, który pozostaje w sferze moich zainteresowań. To tyle, jeśli chodzi o góry. Mam też w planach podróż do Meksyku, taką turystyczną.
K.W. Do Acapulco?
J.G. Nie, nie, raczej bardziej na południe, jakieś etniczne rejony, może Chiapas . Wróciłbym chętnie do Pakistanu, jak się tam trochę politycznie uspokoi, no i marzę też o odwiedzeniu Borneo.
K.W. Serdecznie dziękuje za poświęcony czas i życzę powodzenia .
J.G. Dziękuję.
Link do galerii Kuby: http://picasaweb.google.pl/JakubGalka1